Alkohol a wyniki sportowe

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij koniecznie!

Według danych GUS z 2017 roku przeciętny Polak spożywa rocznie 3,3 litra mocnego alkoholu, o 0,8 litra więcej niż dwa lata wcześniej. Taki wynik dobrze obrazuje silnie zakorzenioną w polskiej tradycji skłonność do spożywania napojów procentowych.

Bez alkoholu ani rusz…

Wielu nie wyobraża sobie bez alkoholu świętowania sukcesu czy piątkowego wieczoru – także wśród sportowców… Symboliczny kieliszek szampana czy “tylko jeden drink” wydają się być nieszkodliwe, ale czy rzeczywiście tak jest? 

CUDOWNY LEK CZY TRUCIZNA?

Butelki alkoholu
„Tylko jeden drink?”

W internecie krąży wiele mitów na temat korzyści płynących ze spożywania piwa czy wina. Mają działać antyoksydacyjnie, być źródłem składników odżywczych, w tym nawet witamin. Czerwone wino zawiera substancje zwalczające wolne rodniki, które są przyczyną groźnych chorób i przyspieszają proces starzenia się.

W przypadku piwa korzystne może być picie wersji bezalkoholowej – niektóre marki mają właściwości zbliżone do izotoników, wspomagają zatem proces wyrównania poziomu wody i elektrolitów. Poza tym, wariant bez procentów zawiera mniej kalorii niż zwykłe piwo.

Lista dobroczynnych efektów spożywania alkoholu jest niestety krótka i mocno ograniczona. Nie można podważyć faktu, że większość popularnych trunków to po prostu trucizna

MENTALNOŚĆ POD WPŁYWEM 

Specyfika sztuk walki polega na dużej roli aspektów psychologicznych w treningu. Nauka samokontroli czy opanowania wymagają pełnej koncentracji. Spożycie alkoholu przed treningiem zaburza zdolności poznawcze zawodnika, skutecznie uniemożliwiając całkowite skupienie.

Alkohol a wyniki sportowe - kac przeszkadza w treningu
Kac przeszkadza w treningu

Problem pojawia się nie tylko podczas walki “pod wpływem”. Na kacu większość osób odczuwa ogólne zmęczenie, jest rozbita psychicznie, funkcje intelektualne nadal są ograniczone na skutek działania toksyn, przez co sportowiec nie jest w stanie w odpowiedni mentalnie sposób podejść do treningu.

Intensywne ćwiczenia, częste wyjazdy czy ciągnące się kontuzje mogą wpływać na zwiększoną częstotliwość sięgania po kieliszek. To pogarsza jakość treningu (również w aspekcie psychologicznym), a przy pewnej regularności może nieść długofalowego skutki i prowadzić do depresji czy patologii. 

CIAŁO PEŁNE TOKSYN 

Toksyny zawarte w alkoholu źle wpływają przede wszystkim na stan fizyczny trenującego. Picie w dniu treningu czy ćwiczenie na kacu wiążą się z odwodnieniem i zaburzeniami równowagi. Nadwrażliwość na światło i dźwięk utrudnia zachowanie precyzji w uderzeniu, zawroty czy ból głowy mogą zostać spotęgowane przy gwałtownych ruchach.

Alkohol to trucizna

Podczas procesu regeneracji dobroczynne działanie odpoczynku czy zbilansowanej diety może zostać zniwelowane przez toksyny. Alkohol powoduje zahamowanie procesu resyntezy glikogenu mięśniowego – organizm nie jest w stanie odbudować zapasów energetycznych, co prowadzi do osłabienia mięśni.

Regularne spożywanie alkoholu w okresie treningowym może nieść ze sobą również skutki nie odczuwalne od razu. Picie przynajmniej raz w tygodniu zwiększa ryzyko kontuzji. W przypadku mężczyzn istnieje ryzyko spadku poziomu testosteronu – to zaś powoduje obniżenie masy mięśniowej i pogorszenie sprawności fizycznej.

Alkohol może zupełnie zaburzyć termoregulację ciała. Wiąże się z tym kwestia utrzymania wagi – używając alkoholu do ogrzania, organizm przestaje spalać kalorie z pożywienia, które odkładają się i powodują przyrost tkanki tłuszczowej. Przy wzmożonym przez piwo czy drinka apetycie to fatalne połączenie

Alkohol a wyniki sportowe – podsumowanie 

Jak zachować zdrowy rozsądek przy takim ryzyku? Oczywiście, najłatwiej zaakceptować fakt, że ta substancja to trucizna i zupełnie odstawić mocne trunki. Trudno jednak nakazać piwoszowi, żeby nigdy więcej nie spróbował nowego krafta czy zabronić symbolicznego toastu na specjalną okazję.

ZŁOTY ŚRODEK 

Gdy już sięga się po kieliszek wina dobrze jest pamiętać o kilku kwestiach. Najlepiej pozwolić sobie na alkohol poza okresem startowym i regeneracyjnym. W innym wypadku można zaprzepaścić nawet najlepszy trening.

dieta w sztukach walki
Zdrowa dieta jest istotna!

Ważna jest ilość – dzienne spożywanie czterech standardowych porcji alkoholu przez mężczyzn i dwóch porcji przez kobiety związane jest z małym ryzykiem zdrowotnym. Jedna dawka alkoholu to 10 g etanolu. Odpowiada to 200 g piwa (5%), 100 g wina (10%) i 25 g wódki (40%).

Do zakrapianej imprezy warto przygotować żołądek. Przed, w trakcie, po – podstawowa zasada to dużo wody, może być z cytryną, probiotyk (może być kefir), unikanie cukru i dobry odpoczynek; dzięki nim można przynajmniej częściowo zneutralizować negatywny wpływ alkoholu na organizm, a później bez wyrzutów sumienia wrócić do trzeźwego treningu.


Podobał Ci się artykuł? Udostępnij koniecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: