Składka klubowa w cieniu wirusa

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij koniecznie!

Przyszło nam żyć w czasach, gdy wskutek upodobań kulinarnych na Dalekim Wschodzie nagle zatrzymał się cały świat. Razem z nim zatrzymał się też nasz mały ekosystem treningowy. Zamknięte szkoły to także niestety zamknięte sale treningowe, przez co wielu z nas nagle stało się sterem, żeglarzem i okrętem swoich domowych treningów. Mimo, że wszystko zostało zamknięte z powodu siły wyższej. To jednak wiele osób zrzeszonych w klubach zastanawia się nad jednym. 

Czy kluby powinny pobierać składkę za czas bez treningów?

Składka za brak treningów?

Zanim odpowiemy sobie na to pytanie warto najpierw zastanowić się czym tak naprawdę jest składka członkowska? Jak sama jej nazwa wskazuje jest to cykliczna opłata za przynależność do klubu i nie ma ona nic wspólnego z opłatą za uczestnictwo w treningach. Owszem opłacone składki uprawniają do korzystania z oferty klubu. Jednak brak naszego uczestnictwa w treningach nie oznacza od razu zwolnienia z wszelkich opłat. Należy bowiem pamiętać, że ze składek pokrywane są wszelkie wydatki klubowe, a nie tylko te związane z prowadzeniem zajęć.

Wróćmy jednak do właściwego tematu dzisiejszego wpisu. W związku z zamkniętymi szkołami i zakazem zgromadzeń pewnie wiele osób zastanawia się – czy kluby powinny pobierać opłaty za miesiące bez treningów? 

Tak – bo to wspólnota i powinniśmy się wspierać. 

Nikt nie mógł przewidzieć tej sytuacji. W związku z czym trudno tutaj kogokolwiek obwiniać o chciwość i żerowanie na sytuacji. Kluby też mają swoje zobowiązania finansowe. Sala nie jest za darmo, sprzęty też kosztują i się zużywają. Pamiętaj – nigdy 100% składki członkowskiej nie idzie do kieszeni trenera. 

Nie – brak usługi wiąże się z brakiem zapłaty

Wstępując do klubu podpisywałeś umowę, z której jasno wynikało, że płacisz za pobieraną naukę. W tej sytuacji skoro jedna ze stron nie wywiązuje się z umowy (brak treningów) to rzecz jasna nie należy się za to zapłata. 

Wirus sparaliżował treningi w Polsce w 2020 roku

Miej jednak na uwadze, że mamy obecnie do czynienia z wyjątkową sytuacją, którą nie sposób było przewidzieć. To nie kluby zdecydowały o zawieszeniu treningów, ale wynika to z państwowych rozporządzeń. Trenerzy chcąc nie chcąc musieli się im podporządkować. Podejrzewam jednak, że woleliby prowadzić zajęcia. W końcu to ich pasja i robią to bo to lubią. 

Zwolnienie ze składek

Z naszych obserwacji wynika, że wiele klubów poszło na rękę ćwiczącym i częściowo bądź całkowicie zniosły opłaty dla swoich członków za miesiące z przymusowym brakiem treningów. Jest to bardzo miły gest z ich strony. Miejmy jednak na uwadzę, że tym samym te kluby naraziły się na utratę płynności finansowej. Dlatego z perspektywy klubowicza warto zastanowić się nad kolejną kwestią.

Czy płacić za treningi jeśli nie muszę?

Tak – pomagajmy sobie wzajemnie

Jeśli zarabiasz i nie masz kłopotów finansowych to sugerujemy, aby zapłacić składkę. Dla Ciebie to standardowe zobowiązanie, które powinieneś mieć i tak już wkalkulowane w budżet domowy. Dla klubu natomiast może to niekiedy stanowić o jego dalszej działalności lub jej zaprzestaniu

Okej, od Twojej jednej składki wiele nie zależy, ale pamiętaj, że klub to często kilkadziesiąt, a nawet kilkaset osób. Gdyby teraz każdy przestał wpłacać pieniądze to… to sam sobie policz jakie straty zanotuje klub. 

Dodatkowo, jeśli klub otrzymałby jakąkolwiek pomoc od np. samorządu i tym samym nie ponosiłby stałych kosztów. To najprawdopodobniej (mamy nadzieję, że w każdej sytuacji) gdy tylko sytuacja epidemiologiczna ulegnie poprawie te środki zostaną mądrze zainwestowane czy to w dodatkowe treningi w okresie wakacyjnym. Czy w szkolenia dla członków klubu. Bądź nawet na zakup nowego sprzętu. To co pomożecie? 😉

Nie – gdy czasy są ciężkie

Być może jesteś w tej niefortunnej sytuacji, że pandemia wirusa dotknęła też Ciebie i Twoją branżę, przez co straciłeś płynność finansową. W takiej sytuacji oczywistym jest, że skoro klub zawiesił płatności to powinieneś z tej możliwości skorzystać. Absolutnie każdy to zrozumie. Są w końcu ważniejsze zobowiązania niż Twoje treningi (których siłą rzeczy obecnie nie ma).

Pamiętajmy też, że klub nie jest odrębnym bytem. Stanowią go ludzie, którzy zwłaszcza w takim momencie powinni się solidaryzować i wzajemnie wspomagać. 

Ciężka decyzja

Jak widać nie jest to prosty temat. Ciężko przewidzieć jak długo będziemy jeszcze mierzyli się ze skutkami pandemii i jak długo nasze życie społeczne, a zarazem sportowe będzie z tego powodu cierpiało. Dlatego też trudno wskazać jednoznaczną odpowiedź na zadane powyżej pytania. Nie ulega jednak wątpliwości, że każdy powinien postąpić zgodnie ze swoim sumieniem, gdyż nikt nie zna lepiej naszej sytuacji od nas samych.  


Podobał Ci się artykuł? Udostępnij koniecznie!

1 thought on “Składka klubowa w cieniu wirusa

  • Wszystko to zależy od formy prawej prowadzonych zajęć Jeśli klub działa jako stowarzyszanie to składki są naliczane za przynależność do klubu a nie za treningi. Jeśli jest wprowadzona umowa to wówczas jest to opłata za zajęcia i wtedy jest opłata za zajęcia które się odbyły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: